27 listopada 2013

Orgazm

"W 2000 roku spojrzenie na kobiecy orgazm zmieniło się zasadniczo. Seksuolodzy zrezygnowali z męskiego punktu widzenia, ponieważ obowiązujący do tego czasu model Masters-Johnson z 1966 roku jakoś nie chciał się dopasować do kobiet."

"Orgazm. Trzecia brama"


kilka mądrych słów o piwie

"Od ilości i rodzaju użytych słodów zależy ilość cukrów w brzeczce, a co za tym idzie zawartość alkoholu, barwa piwa, no i oczywiście smak. Słód wnosi do piwa aromaty: słodowe (a jakże ;)), chlebowe, pieczonego ciasta, ale również kawowe lub czekoladowe. Na jeden hektolitr (100 litrów) potrzeba w zależności od mocy piwa od kilkunastu do kilkudziesięciu kilogramów. Chmielu zaś dodaje się zwykle ok 100 gramów, w niektórych ekstremalnie chmielonych piwach wartość ta jest wielokrotnie wyższa i czasami przekracza 1 kg, ale w normalnym sklepowym piwie chmielu jest jak na lekarstwo."

"10 rzeczy, które musisz wiedzieć o piwie, żeby nie wyjść na głupka"


7 listopada 2013

"Zabójcze" nasiona

"Byłoby zresztą ogromnie dziwne, gdyby bawełna Bt miała masowo pchać mieszkańców wsi do tak desperackich kroków. Od kiedy bowiem ją wprowadzono, Indie stały się drugim na świecie producentem bawełny, wyprzedzając Stany Zjednoczone. W ciągu kilku lat, licząc od 2002 r., plony podwoiły się do rekordowych ponad 500 kg z hektara. Wcześniej taki skok wydajności zajął Indiom prawie cztery dekady – na początku lat 50. ubiegłego wieku rolnicy zbierali ok. 100 kg bawełny z hektara, by dojść do 200 kg dopiero pod koniec lat 80. XX w."

"Zabójcze nasiona"


17 lipca 2013

jeszcze o szczepionkach

"Na potwierdzenie prawdziwości orzeczenia o naukowym szalbierstwie przed dwoma laty Brytyjska Izba Lekarska odebrała Wakefieldowi prawo do wykonywania zawodu, bo fałszerstwo naukowe tej klasy, które sprowadziło na społeczeństwo zagrożenie epidemiologiczne, musiało zostać poważnie ukarane. Mało kto wie, ale Wakefield otrzymał na poczet dostarczenia fałszywych dowodów przeciwko producentom szczepionek niemal pół miliona funtów, a chętnych odsyłam do Wikipedii. Ale jak to w internecie bywa, każdy mit żyje swoim własnym życiem, trafia do coraz większej liczby ludzi..."

"Najczęściej nie szczepią dzieci dziennikarki i piosenkarki, panie, które wypadają dobrze przed kamerami"


31 maja 2013

Skorpion

"Paweł Tuchlin, nazwany przez śledczych "Skorpionem", pod koniec kwietnia skończyłby 67 lat. Szczupły, niepozorny, zupełnie przeciętny. Nabierał mocy i poczucia wyjątkowości, gdy po zmroku wkładał za pasek młotek i wychodził z domu. Twierdził, że to było silniejsze od niego. W śledztwie mówił: "Wiele godzin przed drżałem z podniecenia. Byłem dziwnie niespokojny. Nie mogłem się skupić na tym, co robiłem. Coś mnie ciągnęło, chodziło mi w środku, po piętach. Gdy się we mnie nazbierało, wyruszałem na wędrówkę po mieście"."

Wszystkie drogi Skorpiona - jednego z ostatnich, na których wykonano w Polsce karę śmierci


29 maja 2013

wywiad z T. Witkowskim

"W 1974 r. bardzo znany fizyk, noblista, Richard Feynman wygłosił wykład, w którym porównał nauki społeczne, a szczególnie psychologię, właśnie do kultów cargo. Jego zdaniem, przedstawiciele nauk społecznych naśladują pewne zachowania przedstawicieli nauk ścisłych, ale robią to podobnie do tego, jak wyspiarze naśladują działania białych ludzi. Widać staranność, zaangażowanie, ale to nie ma prawa działać."

W psychologii jest mnóstwo szarlatanerii

+
"Dr Witkowski zwraca uwagę, że mimo absurdalności niektórych teorii mają one swoich zwolenników w Polsce i są stosowane przez niektórych lekarzy w trakcie terapii. Psychoterapia to w ocenie dr. Witkowskiego "dynamicznie rozwijający się w Polsce biznes". W drugim tomie szczególnie ostro krytykuje metody leczenia dzieci z porażeniem mózgowym, autyzmem i zespołem Downa, które "nie mają udokumentowanej skuteczności, za to [mają-red.] udowodnioną szkodliwość"."

Kodeks etyczny psychologa to czysta fikcja


Filmy pseudodokumentalne

"Najważniejsze jest jednak to, że Spurlock nigdy nie przedstawił poza filmem wyników swoich badań lekarskich sprzed oraz z czasu trwania fastfoodowego eksperymentu. Za to powtórzyli go inni, tyle że stosując rzetelną naukową metodologię. Najsłynniejsze badanie przeprowadził szwedzki naukowiec dr Fredrik Nyström z University of Linköping, który poprosił 18 ochotników (12 mężczyzn i 6 kobiet) o przejście na 30 dni na fastfoodową dietę, ograniczenie wysiłku fizycznego i spożywanie aż 6 tys. kilokalorii. Okazało się, że wprawdzie waga badanych wzrosła od 5 do 15 proc. i czuli się zmęczeni, jednak nie odnotowano żadnych niepokojących symptomów, jak np. problemów z wydolnością wątroby czy kłopotów natury psychologicznej. Jednej osobie spadł nawet poziom złego cholesterolu. Nie znaczy to oczywiście, że McDonald’s to miejsce, gdzie można najzdrowiej się odżywiać. Ale na pewno nie jest on (jak i inne fast foody) jadłodajnią, która zrujnuje nasze zdrowie. A przytyć można nawet w najbardziej wykwintnej restauracji, jeśli będzie się codziennie jadło 5–6 tys. kilokalorii."

Prawie jak dokument


słowo o grypie

"Najpierw pojawiła sie we Francji (wraz w amerykańskim wojskiem), potem pojawiła się w Anglii, wreszcie w Hiszpanii, gdzie zabiła najwięcej osób w Europie (stąd jej nazwa), ale pandemia postępowała dalej – wirus „odwiedził” Rosję, Indie, Chiny, Japonię, Afrykę, Amerykę Południową, na Alasce spośród 300 żyjących Eskimosów zmarło 176, na Samoa zmarła od grypy 1/4 mieszkańców, a statystyki „skuteczności” wirusa w 1918 roku w samych USA mówią same za siebie: sierpień – 2900 zgonów, wrzesień – 10,481 zgonów, październik - 195,876 ofiar itd. Szacuje się, że życie z powodu świńskiej grypy typu AH1N1 w 2 lata straciło na całym świecie 50 mln ludzi. Jeśli więc mowa o liczbach, o twardych danych statystyki medycznej, teoretycy spiskowi tracą poczucie humoru, przypadek?"

Grypa, BigFarma i najgłupsza teoria spiskowa świata.


białko Bt

"Białka Bt zbudowane są z trzech domen. Gdy białko to znajdzie się w przewodzie pokarmowym owada o niskim pH, ulega aktywacji, a jedna z domen rozpoznawana jest przez specyficzne receptory znajdujące się w komórkach nabłonkowych jelita cienkiego. Po połączeniu się z receptorem, kolejna domena tworzy w błonach komórkowych niewielkie kanały. To z kolei powoduje zaburzenie przepuszczalności błon komórkowych i w efekcie lizę komórek jelita. Dochodzi również do wnikania bakterii jelitowych, do krwiobiegu i zakażenia organizmu. Owad umiera. Proste, nieprawdaż? Cały Hokus-Pokus polega na tym, że aby którekolwiek z licznej grupy białek Bt wykazywało toksyczność, musi istnieć w komórkach nabłonkowych receptor, które owe białko rozpozna. Ludzie takich receptorów nie posiadają więc białko to nie może wywołać lizy komórek (toksyczności). O tym fakcie zapominają lub nie chcą pamiętać tzw. „eksperci” organizacji zwalczających GMO w tym pięknym kraju (niektórzy z nich są biologami molekularnymi!)"

Hokus-Pokus


piersi Angeliny

"Organizmy są faktycznie tak skonstruowane by się „uzdrawiać”, ale ich (samo)uzdrawiająca moc jest nader ograniczona, zaś odżywianie jest tylko jednym z czynników nań w pływających, na pewno nie dominującym. Nieważne ile zdrowych soczków wtłoczymy sobie w trzewia, ilu złowrogich konserwantów unikniemy: zepsucie, defekt jest wpisany w biologiczne kondycję człowieka tak samo, jak każdej innej, chwilowej, przemijającej maszyny przetrwania genetycznych replikatorów (to określenie, to oczywiście Dawkinsa). Działa to też w drugą stronę: wbrew propagandzie siania eko-moralnej paniki, sporadyczna wizyta w Macdonaldsie nie zniszczy ci życia."

Zielone pierdolety o piersiach Angeliny


Potłuczone szkiełko i przymknięte oko

"Intuicyjnie tezy te mogą wydawać się przekonujące. Republikanie są przecież religijni, co często kłóci się z przyjmowaniem werdyktów nauki, sceptycyzmem i racjonalizmem. A jednak Mooney się myli. W ubiegłym roku dwóch innych amerykańskich autorów, Alex Berezow i Hank Campbell, opublikowało książkę „Science Left Behind”, w której pokazują drugą stronę medalu. Mianowicie jak amerykańska lewica i demokraci wspierają różne pseudonaukowe poglądy – od walki z biotechnologią w rolnictwie (czyli GMO), szczepionkami rzekomo wywołującymi autyzm, po sprzeciw wobec, jak wierzą, wyjątkowo niebezpiecznej energetyki jądrowej."

Potłuczone szkiełko i przymknięte oko


dieta i geny

"--Wtedy twój organizm odzyska naturalną równowagę, naprawi wszystko to, co jest w nim nieprawidłowe – także geny – a ty będziesz zdrowy.-- W tym zdaniu pani Beata kompletnie puszcza się poręczy i wysuwa nader śmiałą tezę, że uszkodzone geny można wyleczyć odpowiednią dietą. I to jest ten moment, kiedy z jednej strony się cieszę, bo okazuje się, że czytanie rozmaitych idiotów głoszących swoje kretyńskie teorie dotyczące zdrowia i medycyny jeszcze nie całkiem zabiło we mnie zdolność emocjonalnej reakcji na nowe głupoty. Z drugiej, no, ta reakcja to przecież wkurw."

O raku, kaszy, genach i cyckach


13 kwietnia 2013

28 lutego 2013

Płeć

"Homoseksualizm, tak piętnowany przez prawicę jako rzekomo nienaturalny, występuje u ponad 1500 gatunków zwierząt. Pierwotniaki, np. znany ze szkoły podstawowej pantofelek, mogą mieć dwie płci (zwane też typami płciowymi), tak jak ludzie. Ale już ich bliski krewniak o wdzięcznej nazwie Tetrahymena (czyli czterobłonkówka – w wolnym tłumaczeniu z łaciny) ma płci siedem. Często występujący w kałużach pierwotniak Euplotes ma ich 10, a inny – o nazwie Stylonychia – aż 100!"

Ile mamy płci w naturze? Życie seksualne pierwotniaków


Neurony i depresja

"Do niedawna sądzono, że istota oddziaływania leków przeciwdepresyjnych, zwłaszcza tych nowej generacji, zwanych selektywnymi inhibitorami wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI), polega na podniesieniu poziomu serotoniny w mózgu. Hormon ten ma wprawiać nas w dobry nastrój i tym samym leczyć depresję. Jak wynika z badań, kluczowy mechanizm działania tych leków może być jednak inny – trwałe wyleczenie depresji następuje nie dzięki poprawie humoru chorego, ale dzięki odbudowaniu zniszczonych przez chorobę struktur mózgu."

Jak leczyć depresję: Miliony nowych neuronów


15 stycznia 2013

ojciec na porodówce

"Przez wiele lat nie mogłem otwarcie wyrażać się na temat mojego zdania, że obecność ojca na sali porodowej jest nie tylko zbędna, ale także przeszkadza w procesie porodowym. Gdybym wyraził takie przekonanie w ciągu ostatnich dwóch dekad, zostałbym ogłoszony heretykiem. Ale prowadzenie porodów przez 50 lat, i odebranie 15,000 noworodków uprawnia mnie do zabrania głosu w tej sprawie. Zarówno ja, jak i wiele położnych oraz kolegów po fachu prywatnie uważamy to, co jest oczywistością. Niewiele dobrego dla którejkolwiek ze stron wynika z obecności ojca podczas narodzin jego dziecka."

Niewiele dobrego daje ojciec na porodówce


26 grudnia 2012

jeszcze o introwertyzmie

"A więc stało się. Jesteś bratem, dziewczyną, ojcem, współlokatorką introwertyka (płci dowolnej). Masz pewne problemy z jego obsługa, nie wiesz dlaczego nic nie mówi i jak skłonić go do otwarcia się, lub też patrzysz na niego i zastanawiasz się - dlaczego jest taki dziwny? Mamy dla Ciebie dobrą wiadomość - z Twoim introwertykiem jest wszystko w porządku. Ten model człowieka tak po prostu ma. Jeśli utrzymujecie kontakty z wyboru a nie z konieczności, doceń to. Jeśli jesteście przyjaciółmi, masz prawo poczuć się kimś wyjątkowym."

twój własny introwertyk


+ wykład na temat:
[napisy PL należy sobie włączyć samodzielnie]

13 grudnia 2012

balsamista

"Newsweek: Rodzina przychodzi i mówi: życzymy sobie, żeby nasz ukochany zmarły pachniał poziomką? – Niestety, w Polsce wciąż jeszcze ludzie sobie mało życzą. Jest dość niska świadomość tego, jak ogromne są możliwości, jeśli chodzi o przygotowanie zwłok i poprawienie ich wyglądu. Dobrze, że powoli świadomość rośnie, a i balsamistów jest coraz więcej. W zasadzie w każdym mieście da się już zamówić balsamowanie. Choć oczywiście specjalistów przydałoby się więcej, także tych, którzy umieliby fachowo zrobić kosmetykę pośmiertną. Na razie jest dwustu w Polsce. Szczególnie w październiku i listopadzie jest nawał pracy. Wiadomo, przesilenie jesienne. Dużo zawałów, a także samobójstw, głównie przez powieszenie. Rodzina chce, żeby tej bruzdy od sznura czy paska nie było widać."

Co się dzieje z ciałem po śmierci? Ostatnia przysługa

i film do tego:




14 listopada 2012

Miliony dla jasnowidza

"Jeśli wziąć pod uwagę deklarowaną przez wróżki czy jasnowidzów skuteczność ich mocy, milion euro przeznaczony na Nagrodę Syzyfa powinien znaleźć właściciela w ciągu najbliższych kilku tygodni. Dotychczasowe doświadczenia dają jednak niemal stuprocentową pewność, że pieniądze anonimowego donatora ani przez chwilę nie będą zagrożone. Tym bardziej że tego typu pieniężne nagrody sceptycy oferują w wielu krajach od lat."

Miliony dla jasnowidza


16 września 2012

jeszcze o relikwiach

"W średniowieczu ciała świętych dosłownie rozrywano na strzępy w chwilę po śmierci. Dziś odbywa się to w nieco bardziej cywilizowany sposób. Podczas ekshumacji ks. Jerzego Popiełuszki dwa lata temu nastąpiło „kanoniczne rozeznanie relikwii”. Pobrano kości nadgarstka i wyjęto ornat. Ich fragmenty są już w około 400 polskich parafiach."


Cuda, cuda ogłaszają

21 sierpnia 2012

naukowe bzdury

"Ponad połowa Polaków biorących udział w sondażu uważa, że geny znajdują się tylko w pomidorach genetycznie zmodyfikowanych przez naukowców, a te naturalne nie mają ich wcale. Dwóch na trzech byłoby gotowych sięgnąć po antybiotyk przy wirusowym zapaleniu gardła, bo nie mają pojęcia, że te leki nie zabijają wirusów."

Połowa Polaków wierzy w naukowe bzdury

słowem: porażka.


8 lipca 2012

napruci winem

"Chociaż, nawiasem mówiąc, stosowanie środków uważanych obecnie za nielegalne dla wspomagania aktywności mózgu, może przynieść całkiem dobre skutki. Głównie jednak chodzi nie o halucynogeny, ale stymulanty. Powszechnie wiadomo, że papież Leon XIII, twórca przełomowej encykliki Rerum novarum, był namiętnym użytkownikiem Vin Mariani, napoju będącego Red Bullem drugiej połowy XIX wieku (udekorował nawet producenta, Angelo Marianiego, złotym medalem z własnym wizerunkiem), a Vin Mariani było ekstraktem liści koka w czerwonym winie i zawierało do 100 mg czystej kokainy w kieliszku. Jedno z większych dzieł myśli społecznej Kościoła, wprowadzające idee chrześcijańskiej polityki społecznej jako odpowiedzi zarówno na marksizm, jak i na “dziki” kapitalizm, było stworzone przez wspaniały mózg dodatkowo stymulowany kokainą!"

Jakie zioła palili ci napruci winem?



20 czerwca 2012

mikroby

"Każdy z nas stanowi miejsce zamieszkania około 100 bilionów mikroskopijnej wielkości żyjątek. To około 10 razy więcej niż mamy komórek w naszym ciele. U dorosłego człowieka, ważącego 200 funtów, te organizmy mogą w sumie ważyć od 2 do 6 funtów."

Ile mikrobów masz na ciele?


30 maja 2012

Jan Paweł II Niewielki

"Żyjemy w państwie, w którym wszelkie głosy krytyczne wobec Jana Pawła II są infantylizowane, demonizowane i ośmieszane. Dlatego w Polsce nie ma dyskusji, która od lat toczy się choćby w CNN lub BBC. Od dawna staram się zainicjować taką dyskusję w telewizji i prasie, ale nawet w przypadku mediów lewicowych to się nie udaje."

Jan Paweł II Niewielki

8 kwietnia 2012

GMO - jeszcze raz: smacznego

"Rozwój gospodarczy kraju w coraz większym stopniu zależy od umiejętności wykorzystania innowacyjnych technologii i odnawialnych zasobów biologicznych. Przed Polską, tak jak przed innymi krajami, stoi konieczność rozwiązania podstawowych problemów, między innymi związanych z bezpieczeństwem energetycznym kraju i zapewnieniem konkurencyjności przemysłu i rolnictwa. Przy rozwiązywaniu tych problemów rola nauki jest zasadnicza. Wystarczy wymienić zagadnienia takie, jak energetyka jądrowa, gaz łupkowy, biopaliwa, nowe materiały (grafen), wysoko wydajne odmiany roślin i zwierząt hodowlanych, nowe farmaceutyki i metody diagnostyczne, by uświadomić sobie, jak ważne jest wykorzystanie polskiego potencjału naukowego w pracach na rzecz gospodarki. Komitet Biotechnologii PAN stanowczo popiera wykorzystanie w gospodarce organizmów zmodyfikowanych genetycznie (GMO)."

Stanowisko Komitetu Biotechnologii Polskiej Akademii Nauk w sprawie GMO



"Badania nad modyfikacjami są ciągle prowadzone dość intensywnie. Może lepiej powiedzieć jakie cechy zmieniono w odmianach roślin będących w uprawie. Są to: odporność na herbicydy – soja, kukurydza, rzepak, ziemniak, burak cukrowy; odporność na szkodliwe owady – ziemniak, bawełna; odporność na wirusy – ziemniak, papaja, cukinia; lepsza jakość kwasów tłuszczowych – rzepak jary. Jedna z odmian GM ryżu zwanego złotym ma zmienione dwie właściwości – wytwarza prowitaminę A i jest odporna na szkodliwe owady."

Wywiad z Prof. Malepszym na temat GMO



"W Polsce i w Europie mamy tylko jeden gatunek kukurydzy - z czym ma się więc ona skrzyżować? Pierwotnie roślina ta zawiązywała kolby wielkości palca. W wyniku prac hodowlanych udało się uzyskać kukurydzę dającą kolby o długości do 20 cm. Przy takich plonach jak dawniej niewielu z nas stać by było na wołowinę (kukurydza wchodzi w skład paszy dla bydła). Inaczej jest z rzepakiem, który może krzyżować się z wieloma roślinami. Tyle że od dawna wiemy, iż należy izolować poszczególne uprawy, by uniknąć powstawania krzyżówek."

GMO KORZYŚCI BEZ ZAGROŻEŃ - Rozmowa z prezesem Polskiej Izby Nasiennej, doradcą prezydenta Bronisława Komorowskiego - prof. Karolem Duczmalem.



"Zacznijmy od tego, że mutacje są siłą napędową ewolucji organizmów żywych. Bez nich wyglądalibyśmy pewnie tak jak nasi najstarsi przodkowie ok. 4 mld lat temu: prymitywne organizmy jednokomórkowe. Wyłaniające się nowe gatunki to nic innego jak mutanty. Ludzie przed tysiącami lat, nie mając bladego pojęcia o DNA i genach, selekcjonowali rośliny, właśnie wyłapując nowe, bardziej przydatne zmutowane osobniki. A następnie rozmnażając je i niszcząc na swoich poletkach konkurencję (inne rośliny). Z czasem zaczęli te przemiany przyspieszać stosując krzyżówki. Dlatego współczesna kukurydza czy kapusta nie przypominają swoich protoplastów. Historia rolnictwa jest zatem nieustannym poszukiwaniem i tworzeniem nowych odmian, czyli mutantów. I to wszelkimi dostępnymi sposobami."

Naturalna żywność? Nie istnieje! - Pasztet z mutantem



"Czy dzisiaj jemy to samo co nasi pradziadowie 10 tys. lat temu? Może kraby, niektóre ryby, małże, grzyby. Resztę zmieniliśmy, nie technikami inżynierii genetycznej, ale klasycznymi metodami hodowli. Kolba macierzystej kukurydzy miała wielkość małego palca u ręki. Proszę to porównać z dzisiejszą kolbą. To nic innego jak wynik modyfikacji, jakie wprowadził człowiek. Podobnie przez stulecia pszenica rosła obok żyta, a 60 lat temu prof. Wolski zrobił pszenżyto."

Eksperci za GMO



"Warto przy tym pamiętać, że obecnie wykorzystywane przez człowieka rośliny „tradycyjne” też nie są naturalne, gdyż zostały otrzymane metodą długotrwałych krzyżówek genetycznych. Różni je od GMO to, że podczas krzyżowania nie stosowano nowoczesnych metoda inżynierii genetycznej a „mieszanie” genów odbywało się w obrębie danego gatunku (np. uzyskanie wydajnych odmian pszenicy; wyhodowanie nektarynek, czyli pozbawionych włosków brzoskwiń) lub było skutkiem łączenia blisko spokrewnionych gatunków (np. pszenżyto)."

GMO: fakty i mity w pigułce. Gmatwanina wokół GMO



"Jeśli ktoś wciąż wyobraża sobie, że współczesne rolnictwo opiera się na wysiewaniu nasion, które gospodarz zachował sobie z poprzedniego roku, to już najwyższy czas, żeby wycofać "Chłopów" z listy lektur szkolnych. Kwalifikowany materiał siewny pozwolił na wielki skok w produkcji rolniczej, i tak już raczej zostanie. Odmiany GM podlegają tym samym prawom co i te zwykłe - używanie materiału siewnego dobrej jakości zwiększa produkcję i jej opłacalność."

Jak to jest z GMO? Obalamy mity



"Brak argumentów naukowych nie przeszkadza zbytnio przeciwnikom GMO. Powołują się np. na słynną historię z modyfikowanymi genetycznie ziemniakami, po których zjedzeniu laboratoryjne szczury padały jak muchy. Przemilczają jedynie ten fakt, że modyfikacja, której dokonał biolog Arpad Pusztai, pracując w szkockim Rowett Research Institute, miała właśnie taki cel. Uczony wyposażył ziemniaki w gen odpowiedzialny za produkcję toksycznej lektyny, pochodzący z DNA przebiśniegu. Dziwne by było, gdyby szczury przeżyły."

Zjedz swoje geny



"Mało kto sobie zdaje sprawę z tego, że w Polsce cukrzycy korzystają z insuliny, która jest wyprodukowana przez GMO. Tym GMO jest bakteria, której wszczepiono jeden gen człowieka - ten gen, który odpowiada za insulinę. Jeśli ktoś się szczepił przeciwko żółtaczce, to szczepił się produktem GMO. Bardzo niedługo wejdą do użycia szczepionki przeciwnowotworowe, również otrzymywane technikami inżynierii genetycznej - powiedział genetyk."

Genetyk: Pełny zakaz GMO byłby nieludzki
+
GMO? Na zdrowie!



"A przecież zakaz produkowania pasz z roślin modyfikowanych genetycznie oznaczać musiał ogromne podwyżki cen mleka, drobiu, wołowiny i wieprzowiny, czyli większości artykułów żywnościowych. Cała bowiem polska, podobnie jak światowa, produkcja pasz wysokobiałkowych oparta jest przecież na soi oraz kukurydzy, sprowadzanych z USA, Brazylii i Argentyny, gdzie powszechnie używa się nasion GMO. Dają wyższe plony, czyli wyższy zarobek. Strach przed GMO, choć niepoparty argumentami naukowymi, jest w Polsce wielki, więc ogłoszenie naszego kraju wolnym od tej zarazy społeczeństwo przyjęło z uznaniem."

Bez GMO będzie drożej. Strach politycznie modyfikowany



"Na świecie uchodzą za guru od genetycznie modyfikowanej żywności i jej najgorętszych przeciwników. Postanowiliśmy sprawdzić, kim są naprawdę. Rozpoczynamy cykl publikacji o naukowcach, którzy po bliższym poznaniu okazują się pseudo-naukowcami."

GMO: Fałszywi prorocy
+ 5 bezpośrednich linków:
Fałszywi prorocy GMO: cz. 1. Arpad Pusztai
Fałszywi prorocy GMO: cz. 2. Gilles-Eric Seralini
Fałszywi prorocy GMO: cz. 3 Jeffrey Smith
Fałszywi prorocy GMO: cz. 4. Percy Schmeiser
Fałszywi prorocy GMO: cz. 5. Irina Władimirowna Jermakowa



+EDIT
"Celem kampanii „Naturalne geny” miało być m.in. „dostarczenie społeczeństwu wiedzy o zagrożeniach dla środowiska i zdrowia, jakie niosą ze sobą organizmy modyfikowane genetycznie” oraz „wprowadzenie na polski rynek światowej sławy książki i filmu na ten temat”. INSPRO zamierzało ściśle współpracować z Greenpeace, od lat bardzo agresywnie zwalczającym GMO w rolnictwie, oraz Koalicją Polska Wolna od GMO. Dlaczego INSPRO tak bardzo zainteresował się tą tematyką? Pewnie miał na to wpływ fakt, że w radzie programowej fundacji zasiada Maciej Muskat, szef polskiego oddziału Greenpeace. Jej członkiem w 2008 r. była również Jadwiga Łopata, jedna z głównych postaci Koalicji Polska Wolna od GMO."

Ale GMO!



+ EDIT:

"Skutek jest taki, że dziś rolnicy w Ameryce, Afryce czy Azji korzystają z ogromnych osiągnięć biotechnologii, a europejscy nie. Z punktu widzenia pozaeuropejskich krajów, w których uprawia się GMO, to właściwie sprzyjająca sytuacja. Rolnictwo oparte na biotechnologii będzie bowiem coraz bardziej konkurencyjne (co roku systematycznie rośnie areał upraw roślin GMO i dziś już wynosi 160 mln ha; dla porównania: cała powierzchnia Polski to 31 mln ha), zyskując przewagę nad europejskim.

Szatańskie uprawy



+ słowo o polityce:

"Po pierwsze, 85–90 proc. produkowanej na świecie soi stanowią odmiany transgeniczne (dzięki metodom inżynierii genetycznej udało się stworzyć rośliny odporne na środki chwastobójcze). Po drugie, jest ona (dzięki większej opłacalności upraw, m.in. wskutek mniejszego zużycia tych środków) o 12–20 proc. tańsza niż soja tradycyjna. Po trzecie, polscy producenci pasz sprowadzali rocznie ok. 2 mln ton śruty sojowej (prawie wyłącznie transgenicznej). Tymczasem cała światowa produkcja soi niezmodyfikowanej genetycznie to 5 mln ton. Jeśli więc okaże się, że prawie połowę tej produkcji chce zakupić tylko jeden kraj – Polska – ceny na pewno poszybują w górę. – Już w świat poszła informacja, że będziemy musieli kupować wyłącznie soję nie-GMO – mówi Maciej Tomaszewicz, sekretarz generalny Izby Zbożowo-Paszowej."

Co piszczy w GMO



"Czując, co się święci, czyli że za uporczywe łamanie unijnych dyrektyw na Polskę spadną milionowe kary, w sprawę włączyło się Ministerstwo Spraw Zagranicznych. 3 czerwca wiceminister Mikołaj Dowgielewicz wysłał do Sejmu dramatyczne pismo, w którym wyliczył, że Polska zapłaci jednorazową karę w wysokości 4 mln euro oraz minimum 6,7 tys. euro (stawka ta może być nawet 20 razy wyższa, wylicza się ją, biorąc pod uwagę m.in. zamożność kraju) za każdy dzień obowiązywania niezgodnych z unijną dyrektywą przepisów, licząc od orzeczenia Trybunału, czyli od lipca 2010 r."

Buszujący w sztucznym zbożu

2 kwietnia 2012

halal i koszer raz jeszcze

"Najpierw, poganiane elektrycznym pastuchem, wchodzą pojedynczo do stalowej komory w kształcie walca. Walec zamyka się, krowa musi wystawić głowę przez jedyny otwór. Stalowe pudło obraca się o 180 stopni, krowa leży w klatce do góry nogami, pneumatyczny chwytak unieruchamia jej głowę, wyginając szyję do tyłu. Rzezak wypowiadając słowa modlitwy podrzyna zwierzęciu gardło. Krew chlusta do góry. Walec wykonuje następne pół obrotu, krew leje się już zgodnie z prawami fizyki. Walec otwiera się i krowa wypada na stalową kratownicę. Co któraś wychodzi o własnych siłach, wierzga i rzuca głową, czasem wstaje i – mimo że wszystko jest śliskie od krwi – próbuje uciec. Agonia trwa około dwóch minut. "

Ubojnie rytualne, biznes brutalny - Horror na eksport

nieczęsto komentuję tu coś od siebie, ale tym razem chyba nie wytrzymam.. i napiszę, że jeśli jeszcze raz ktoś mi powie coś w rodzaju "nie mieszam się do religii, to nie moja sprawa" albo "nie interesuję się religią, każdy ma prawo do własnych tradycji"... to normalnie za***wię z laczka i poprawię z kopyta. przepraszam za nieparlamentarne słownictwo, ale inaczej nie umiem w tej sytuacji.

poprzednie notki na temat:

Halal i koszer

uwaga! halal!

21 marca 2012

Demoniczna demografia

"Nawet gdyby kobiety nagle, z niewiadomych powodów, zaczęły rodzić na wyścigi, wiadomo, że potencjalnych matek jest mało i więcej nie będzie. To dzisiejsze 5–15-latki. Dziewczynek w tym wieku jest w Polsce ok. 1,8 mln. O 1,4 mln mniej niż kobiet 25–35-letnich, będących dziś w okresie najbardziej sprzyjającym prokreacji. Nie urodziło się ich wystarczająco wiele, by urodzić te oczekiwane miliony dzieci."

Demoniczna demografia

7 lutego 2012

Czubaszek

"Nie żałuję. Nawet teraz, jak jestem stara i mam zły dzień, nic się nie układa. To z mężem siadamy i mówimy: matko, ale przynajmniej nie mamy dzieci, ani wnusiów. Nie biegają po domu, nie muszę robić ''ciu, ciu, ciu", nie muszę się martwić, czy ćpa, pali, pije czy panienka nie wróci z brzuchem do domu. Mam wystarczającą ilość swoich problemów i nie muszę się martwić o kogoś. A uważam, że jak ktoś się decyduje na dziecko, to musi być odpowiedzialny. Musi się nim zajmować, odpowiadać za nie - mówi Czubaszek."

"Nie mieć dzieci? To cudowne". Maria Czubaszek rozpętała burzę


"Marzę, żeby umrzeć zdrowo. Dla mnie zdecydowanie gorsze od śmierci jest czekanie na nią jako roślinka. Nie wyobrażam sobie, żebym czekała, aż ktoś mi poda szklankę wody. A już na pewno nie dziecko. Mieć dziecko po to, żeby zabezpieczyć sobie starość, to najgorszy egoizm. Zresztą naiwnym jest wierzyć, że każde dziecko pomaga swoim rodzicom. Nie wszystkie dzieci opiekują się własnymi rodzicami, a często oddają je do domu starców. Może uda mi się opłacić opiekunkę, która będzie przy mnie, albo pójdę do dobrego domu opieki. A jeśli nie, to sama o sobie zdecyduję. To jest moje życie i tak samo jak decyduję o tym jak żyć, tak samo powinnam móc zdecydować, kiedy chcę przestać żyć."

Czubaszek: chciałabym, żeby pary homoseksualne mogły adoptować dzieci

+ druga część:

Czubaszek: Polacy przyzwyczaili się do tego, że tatuś rzuci sobie noworodkiem o ścianę



27 grudnia 2011

gospodarka i energia, głupcze!

dwa dające do myślenia wywiady:

1) rozmowa z Z Ladislau Dowborem, doradcą byłego prezydenta Brazyli Luli da Silvy:

"Bo Nelson Barbosa, główny makroekonomiczny doradca Luli, myśli pragmatycznie. Nie dał się zarazić europejską histerią zaciskania pasa. W Europie daliście wielkie pieniądze bankom i zabraliście się za zaciskanie pasa na brzuchach zwykłych ludzi. Banki te pieniądze wzięły i na nich siedzą. To osłabia popyt, ogranicza produkcję, zmniejsza podatki i zwiększa bezrobocie. My daliśmy pieniądze biednym. Oni je od razu wydali. To poprawiło sytuację banków, które dostały więcej pieniędzy z rynku i nie wpadły na rafę niespłacanych kredytów. W zeszłym roku mieliśmy 7,5 procent wzrostu gospodarczego."

Jak zarybisz, tak złowisz


2) rozmowa z amerykańskim politologiem Jeremym Rifkinem:

"Nie bez powodu Niemcy zamykają swoje elektrownie, a Simens wycofuje się z rozwijania tej technologii. Na świecie jest 400 elektrowni atomowych. Wszystkie razem produkują 6 proc. prądu wytwarzanego na świecie. Gdybyśmy chcieli w ciągu 20 lat zwiększyć ich wydajność do poziomu 20 proc. światowej produkcji prądu, trzeba by zbudować 600 nowych elektrowni. Przez 20 lat trzeba by otwierać jedną elektrownię co tydzień. To jest nie do zrobienia. Świat nie ma takich mocy produkcyjnych. Po drugie, wciąż nie wiemy, co robić z odpadami. Już dziś przechowywanie ich kosztuje miliardy dolarów i nikt nie wie, co dalej. Po trzecie, według Agencji Energii Atomowej nawet przy dzisiejszej liczbie elektrowni między 2035 r. a 2045 r. na świecie zacznie brakować uranu. Po czwarte, francuskie elektrownie potrafią przetwarzać uran na pluton. Ale wątpię, czy produkowanie plutonu w epoce terroryzmu ma sens i jest bezpieczne. I jeszcze jest problem ogromnej ilości wody, której w tych elektrowniach potrzeba. Czy Polska ma za dużo wody? Dlatego Niemcy wycofali się z tej technologii i poszli do przodu. Nie rozumiem, po co Polska miałaby cofać się do dwudziestowiecznych technologii i wizji rozwoju mając pod bokiem dobry niemiecki przykład zwrotu ku technologiom i systemom zgodnym z logiką XXI w."

Tu trzeba nowej energii

+ EDIT:

"Gdy rozpada się stary porządek, a autorytety topnieją niczym śnieg w wiosennym słońcu, nadchodzi raj dla fałszywych proroków. Takich jak Jeremy Rifkin."

Jeremy Rifkin. Mistrz globalnej bredni



7 grudnia 2011

lobotomia

"Dr Freeman wpychał szpikulec w przestrzeń między gałkę oczną a powiekę. Następnie uderzał w rękojeść młotkiem i metalowe ostrze przebijało oczodół, wchodząc do płata czołowego mózgu. Wówczas doktor brał kolejny szpikulec i wbijał w drugie oko pacjenta. O dziwo, przeważnie udawało mu się nie wydłubać przy tym gałki ocznej. Na koniec chwytał za rękojeści i wykonywał koliste ruchy, szatkując na chybił trafił płaty czołowe mózgu nieszczęśnika."

Rozpruwacze ludzkich mózgów