14 listopada 2011

Czego chcą ateiści?

"Tak więc wiarę można obrazić na setki sposobów, niewiary obrazić się nie da. W polskim prawie nie przewiduje się obrazy uczuć człowieka niewierzącego. Prawo do obrażania się mają wyłącznie ludzie wierzący, z czego fundamentaliści katoliccy skwapliwie korzystają. Wyraźny jest tutaj jaskrawy brak równowagi. Publiczne zakwestionowanie istnienia Boga może być zasadnie zaskarżone przez osobę wierzącą jako obrażenie jej uczuć religijnych. Z drugiej strony nikomu nie przyjdzie do głowy, aby publiczne demonstrowanie religijności uznać za obrazę uczuć ludzi niewierzących. Czyżby uczucia mieli tylko wierzący? Słynny biolog Richard Dawkins nazywany jest „wojującym ateistą” tylko dlatego, że ośmiela się głosić swoje poglądy. Tych, którzy głoszą słowo boże, nikt nie nazywa „wojującymi teistami”. Oto swoista asymetria, która ukształtowała się w naszej kulturze i którą akceptują nie tylko fundamentaliści, lecz także ludzie umiarkowani w swojej religijności."


Czego chcą ateiści?


0 komentarze: