27 grudnia 2011
gospodarka i energia, głupcze!
dwa dające do myślenia wywiady:
1) rozmowa z Z Ladislau Dowborem, doradcą byłego prezydenta Brazyli Luli da Silvy:
"Bo Nelson Barbosa, główny makroekonomiczny doradca Luli, myśli pragmatycznie. Nie dał się zarazić europejską histerią zaciskania pasa. W Europie daliście wielkie pieniądze bankom i zabraliście się za zaciskanie pasa na brzuchach zwykłych ludzi. Banki te pieniądze wzięły i na nich siedzą. To osłabia popyt, ogranicza produkcję, zmniejsza podatki i zwiększa bezrobocie. My daliśmy pieniądze biednym. Oni je od razu wydali. To poprawiło sytuację banków, które dostały więcej pieniędzy z rynku i nie wpadły na rafę niespłacanych kredytów. W zeszłym roku mieliśmy 7,5 procent wzrostu gospodarczego."
Jak zarybisz, tak złowisz
2) rozmowa z amerykańskim politologiem Jeremym Rifkinem:
"Nie bez powodu Niemcy zamykają swoje elektrownie, a Simens wycofuje się z rozwijania tej technologii. Na świecie jest 400 elektrowni atomowych. Wszystkie razem produkują 6 proc. prądu wytwarzanego na świecie. Gdybyśmy chcieli w ciągu 20 lat zwiększyć ich wydajność do poziomu 20 proc. światowej produkcji prądu, trzeba by zbudować 600 nowych elektrowni. Przez 20 lat trzeba by otwierać jedną elektrownię co tydzień. To jest nie do zrobienia. Świat nie ma takich mocy produkcyjnych. Po drugie, wciąż nie wiemy, co robić z odpadami. Już dziś przechowywanie ich kosztuje miliardy dolarów i nikt nie wie, co dalej. Po trzecie, według Agencji Energii Atomowej nawet przy dzisiejszej liczbie elektrowni między 2035 r. a 2045 r. na świecie zacznie brakować uranu. Po czwarte, francuskie elektrownie potrafią przetwarzać uran na pluton. Ale wątpię, czy produkowanie plutonu w epoce terroryzmu ma sens i jest bezpieczne. I jeszcze jest problem ogromnej ilości wody, której w tych elektrowniach potrzeba. Czy Polska ma za dużo wody? Dlatego Niemcy wycofali się z tej technologii i poszli do przodu. Nie rozumiem, po co Polska miałaby cofać się do dwudziestowiecznych technologii i wizji rozwoju mając pod bokiem dobry niemiecki przykład zwrotu ku technologiom i systemom zgodnym z logiką XXI w."
Tu trzeba nowej energii
+ EDIT:
"Gdy rozpada się stary porządek, a autorytety topnieją niczym śnieg w wiosennym słońcu, nadchodzi raj dla fałszywych proroków. Takich jak Jeremy Rifkin."
Jeremy Rifkin. Mistrz globalnej bredni
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarze:
Jeśli chodzi o ten drugi art. to polecam jako przeciwwagę http://czajniczek-pana-russella.blogspot.com/2011/12/zielona-nieracjonalnosc.html
Prześlij komentarz