31 maja 2013

Skorpion

"Paweł Tuchlin, nazwany przez śledczych "Skorpionem", pod koniec kwietnia skończyłby 67 lat. Szczupły, niepozorny, zupełnie przeciętny. Nabierał mocy i poczucia wyjątkowości, gdy po zmroku wkładał za pasek młotek i wychodził z domu. Twierdził, że to było silniejsze od niego. W śledztwie mówił: "Wiele godzin przed drżałem z podniecenia. Byłem dziwnie niespokojny. Nie mogłem się skupić na tym, co robiłem. Coś mnie ciągnęło, chodziło mi w środku, po piętach. Gdy się we mnie nazbierało, wyruszałem na wędrówkę po mieście"."

Wszystkie drogi Skorpiona - jednego z ostatnich, na których wykonano w Polsce karę śmierci


Brak komentarzy: